Specjalistyczne Gabinety Lekarskie

Niepubliczny Zakład Opieki Zdrowotnej

mgr Krzysztof Janiuk

- dietetyk
- specjalista w zakresie dietetyki klinicznej i zasad żywienia
- specjalista w zakresie nietolerancji pokarmowych i diet eliminacyjnych

 

· Praktykuje przyjmując pacjentów w lubelskich przychodniach GASTROMED (grupa SCANMED) i w lubelskim LUXMEDZIE.

· Regularnie wykłada w ośrodku wczasów zdrowotnych wg diety dr Ewy Dąbrowskiej w Skrobowie k. Lubartowa.

Copyright © 06-10-2020 KJ

Strona startowa

Normo Med

dietetyka

lekarze specjaliści:

-mgr Krzysztof Janiuk

NIETOERANCJE POKARMOWE – UWIELBIANY ZDRAJCA

             Wiele problemów gastrycznych oraz chorób przewlekłych, o trudnym do zdiagnozowania podłożu mogą mieć przyczynę w nietolerancji pokarmowej. Jest to niewłaściwa reakcja obronna organizmu na składniki pokarmów, głównie ich białka będące antygenami przeciwko którym wskutek różnych przyczyn nasz układ odpornościowy niejako „uodpornia się” wytwarzając zbyt dużo przeciwciał pokarmowo-specyficznych IgG. Te łącząc się z białkami danych pokarmów obciążają nasz układ immunologiczny tworząc ogromne ilości kompleksów białko-przeciwciało (tzw. kompleksy immunologiczne) stających się immunotoksynami. Zwiększają one poziom naszej toksemii, a co gorsza mają zdolność wzbudzania stanów zapalnych. Są bardzo małe i zdolne zaburzać każdy układ i organ przenikając wszelkie bariery. Mogą stan zapalny „zanieść” wszędzie: do stawu, do dysków naszego kręgosłupa, jajnika, jajowodu, macicy, na powierzchnię tarczycy, trzustki, wątroby, a nawet do mózgu. Niektórzy będą odczuwać tylko jeden silny objaw, np. ostre bóle głowy, nawet migrenę, podczas gdy u innych ten minimalny prozapalny czynnik podsycany najczęściej codziennymi ulubionymi produktami może skutkować narastającym zespołem jelita drażliwego, problemami skórnymi jak wypryski, świąd, egzema czy AZS, miażdżycą, żylakami, zapaleniem stawów (często RZS), niedoczynnością tarczycy (często hashimoto). W mózgu objawem takiej reakcji bywa depresja, lęki, autyzm lub ADHD, także inne. Można by wyliczać wszelkie choroby i objawy przewlekłych, nawracających stanów zapalnych o małym nasileniu, często zamaskowanych innymi infekcjami, wzbudzane kompleksami immunologicznymi lub samymi przeciwciałami IgG, co właśnie bywa poszukiwanym czynnikiem wywołującym reakcje autoimmunologiczne o nieznanej etiologii. Symptomy nietolerancji pokarmowej występują od kliku godzin do nawet kilku dni po spożyciu produktów na które nasz organizm się „uodpornił”. Przykład nie tylko z mojej praktyki to mleko czy chleb spożyte jednego dnia, mogące powodować ból stawów trzy dni później, a uwielbiany żółty serek na kanapce migrenę co 2 tygodnie. Symptomy mogą trwać tygodniami, a nawet latami i wzajemnie się nakładać, okresowo wygasać i nawracać.

             W przypadku typowej alergii pokarmowej diagnozowanej u 2,5% populacji objawy ujawniają się dość szybko, prawie natychmiast po kontakcie z alergenem, zakłada się że od 2 sekund do 2 godzin. W oficjalnych opracowaniach ocenia się, że problem nietolerancji pokarmowych dotyczy około 45% populacji. Są także szacunki, że w społeczeństwach wysoko uprzemysłowionych znacznie, znacznie większa część populacji ma objawy takiej alergii typu III-go, IgE niezależnej, najczęściej obecnie nazywaną - nadwrażliwościami pokarmowymi. Tutaj dla podjęcia właściwej terapii, czyli eliminacji danych pokarmów na określony czas, konieczny jest test diagnostyczny rozpoznający z krwi omówione przeciwciała w reakcji z wyekstrachowanymi białkami danych pokarmów. Generalnie przeciwciała takie ujawniają się w testach praktycznie na większość pokarmów. W ten sposób nasza immunologia, wewnętrzny strażnik monitoruje niejako obce białka–antygeny, także pokarmowe. Problemem jest gdy wykształca się błędna, coraz silniejsza reakcja immunologiczna. Poziomy przeciwciał mogą przekraczać normy nawet kilkukrotnie, a każdy taki pokarm staje się źródłem jakby mini-zakażenia rozpełzającego się po wszystkich tkankach. Pewne wspólne symptomy ogólnoustrojowe obserwuje się częściej. Są to malejąca odporność organizmu zmuszonego do nieustannej walki „z wiatrakami”, a co z tego wynika, utrata naszych biologicznych sił wytracanych niekończącą się reakcją, a to rozpoznajemy jako drugi symptom w narastającym syndromie przewlekłego zmęczenia. Aby przerwać tę reakcję, oczyścić się z immunotoksyn, konieczna jest eliminacja z diety trwająca min. od trzech, nawet do kilkudziesięciu miesięcy, a po tym okresie nietolerowane pokarmy mogą być spożywane warunkowo i już o wiele rzadziej. Możemy spróbować sobie wyobrazić jak ważne jest rozpoznanie takich reakcji dla zwiększenia naszej odporności, a to szczególnie w kontekście obecnej pandemii.

             Właśnie w takich nietolerancjach pokarmowych i dietach eliminacyjnych od wielu już lat się specjalizuję uświadamiając o powyższym wielu moich pacjentów w przychodniach, a także kuracjuszy żywieniowych wczasów zdrowotnych wykładając w ośrodku sieci dr Ewy Dąbrowskiej. Jest to jeszcze wciąż bardzo młoda dziedzina i choć coraz rzadziej, to bywa zupełnie ignorowana w środowisku medycznym, co także jest zrozumiałe. Pamiętajmy jednak, że bez rozpoznania nietolerowanych pokarmów, wszelkie zalecenia dietetyczne spożywania nawet tradycyjnie najzdrowszych ekologicznych produktów, np. „zdrowych jajek, czy twarogu ze wsi”, mogą być nietrafione, a wręcz szkodliwe. Dietetyk lub lekarz widząc u pacjenta wspominane objawy i choroby, bez świadomości tych reakcji, bez minimalnego choćby doświadczenia w diagnozowaniu i ordynacji koniecznych eliminacji u dorosłego lub dziecka, eliminacji całkowitej choćby nabiału, pszenicy lub jajek, a bywa że tych wszystkich naraz i jeszcze innych, co wielu szokuje i wydaje się wręcz absurdalne, specjalista taki może w dobrej wierze, kierując się odpowiednimi procedurami zamykać przed pacjentem drzwi do właściwej terapii. Omawiane reakcje nietolerancji nie wyjaśniają oczywiście wszystkich reakcji na pokarm i przyczyn chorób przewlekłych, lecz nie brać ich pod uwagę jest w mojej ocenie grzechem zaniechania. Głównymi podejrzanymi są oczywiście pokarmy przez nas spożywane regularnie, od dawna, najczęściej będące filarami rodzinnej diety. Za puentę niech posłuży trafne powiedzenie Dr Dąbrowskiej, która jak zapamiętałem na jednym z wykładów ujęła to tak: „jak słyszę, że pacjent coś uwielbia, to myślę sobie: oj gagatku, już chyba wiem dlaczego chorujesz”.

 

 

Wszystkich zainteresowanych wizytą zapraszam do kontaktu z rejestracją:

Normo Med, 20-066 Lublin, ul. Spokojna 17/4; rejestracja oraz informacja telefoniczna; e-mail: normomed@wp.pl
gsm: +48 666 140 522 (w godz.: 9:00 - 19:00); (81) 479 80 39 (pn - pt w godz.: 12:00 - 17:00)